Szkoły przestępców

On 20 października 2010, in Międzyrzec Podlaski, by Międzyrzec Podlaski
Międzyrzec:

Szkoła w MiędzyrzecuO upadku systemu edukacji w Polsce napisano już wiele… też zresztą dołożyłem swoją cegiełkę. Ale obraz, który wyłania się z najnowszych policyjnych statystyk jednak przeraża: przestępczość w polskich szkołach wzrosła w ciągu ostatnich miesięcy niebywale. Przodują w tym niechlubnym rankingu przede wszystkim uczniowie podstawówek i gimnazjów. Do czerwca tego roku zanotowano już osiemnaście tysięcy zgłoszonych przestępstw dokonanych w szkołach podczas gdy w 2009 łącznie było ich niecałe dwadzieścia jeden tysięcy.

Szkoły w Międzyrzecu Podlaskim jakoś niespecjalnie się wyróżniają. Z mojej rozmowy ze znajomym policjantem z Międzyrzeca wynika, że funkcjonariusze muszą zaglądać praktycznie w każdym tygodniu do którejś z międzyrzeckich szkół. A jak twierdzi mój znajomy z jego doświadczenia wynika, że zgłaszane przestępstwa to tylko niewielki czubek góry lodowej… bo większość uczniów woli cierpieć i się nie wychylać. Jedni się boją a inni nie wierzą, że zgłoszenie pobicia czy kradzieży cokolwiek da.

Z ogólnopolskich statystyk wynika, że uczniowie szkół ponadgimnazjalnych dorównują swoim młodszym kolegom tylko w statystyce gwałtów. Niemniej gimnazjaliści i uczniowie podstawówek zdecydowanie prowadzą w powodowaniu uszczerbku na zdrowiu czy w pobiciach. O kradzieżach nie wspominając. Rośnie nam więc pokolenie bandytów i wykolejeńców, którzy nie będą bali się nikogo i niczego… i będą robili co tylko przyjdzie im do głowy.

Powstaje więc pytanie, czy to w szkołach nagle tak źle zaczęło się dziać, czy też po prostu nie ma w nich już ogólnego przyzwolenia na działania, które jeszcze do niedawna były traktowane jako problemy natury wychowawczej albo psychologicznej i były bagatelizowane.

W trosce o reputację szkół, dyrektorzy i kadra pedagogiczna niezwykle często zamiatali tego typu sprawy pod dywan. Nikt bowiem nie chce wysyłać dziecka do szkoły, o której wiadomo, że zdarzają się tam przestępstwa. A szkoły w starciu z widmem niżu demograficznego walczą teraz o każdego ucznia i pieniądze za nim idące.

Optymistyczna teza jest taka, że niektórzy być może zrozumieli, że nie da się dłużej tolerować zachowań bezstresowo wychowywanych dzieci i trzeba reagować. Choćby zgłaszając najpoważniejsze sprawy na policję. Skoro bowiem szkoła nie daje sobie rady, to może policja pomoże.

Natomiast pesymistyczna wizja wskazuje na fakt, że w Polsce coraz częściej popełniane są przez dwunasto-, trzynasto- i czternastolatki poważne przestępstwa takie jak ciężkie pobicia, gwałty a nawet morderstwa. Tych ostatnich nie dawało się zamieść pod dywan nigdy. A statystki pokazują cały czas tendencję rosnącą. Również, jeżeli chodzi o samobójstwa o najróżniejszym podłożu.

Dochodzi do tego jeszcze problem kadry pedagogicznej, która nie ma podstawowych kwalifikacji do wychowywania i uczenia a jej moralność pozostawia wiele do życzenia. Cóż… bez specjalnego zadęcia zacytuję „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – to Andrzej Frycz Modrzewski, tak maglowany w każdym gimnazjum i liceum. Wygląda więc na to, że na razie będziemy mieli „szkoły przestępców”, a potem „państwo przestępców”… a może i już mamy?

Leave a Reply