Międzyrzec:
Gdzie znajduje się Międzyrzec Podlaski? W sensie geograficznym we wschodniej Polsce, na Południowym Podlasiu, w północnej części województwa lubelskiego (która to część przez niektórych nazywana jest „zaborem lubelskim”), w powiecie bialskim… ale nie tego dotyczy moje pytanie.
Chodzi mi o to, gdzie znajduje się Międzyrzec jako społeczność, byt w znaczeniu socjologicznym. Na pewno nie jest to kulturowe i gospodarcze centrum Polski. Nie jest więc czymś, co potocznie nazywa się „Polską A”. Czy jednak jest to „Polska B”? A może należałoby Międzyrzecczyznę określić jako „Polskę C”? Albo dodać jakąś znacznie dalszą literkę alfabetu?
Co tak naprawdę decyduje o tym do której „Polski” należy dana miejscowość? Utarło się już od wielu lat, że wschodnie tereny naszego kraju nazywa się potocznie „Polską B”. Słusznie? Niesłusznie? W sensie gospodarczym na pewno jest to określenie, które ma umotywowanie. To tutaj jest bieda, kłopoty z dostępem do podstawowych elementów infrastruktury, które w wielu innych częściach kraju są czymś naturalnym i Polacy, którzy mają do nich dostęp uważają je za coś oczywistego.
Wiele lat temu Józef Piłsudski zapytany o możliwość uzyskania przez Polskę zamorskich kolonii miał rzucić, że polskie kolonie zaczynają się tuż za Rembertowem. I dopóki ich nie zagospodarujemy nie ma sensu rozmawiać o Madagaskarze, Liberii czy jakiejś innej części świata, którą mieliby kolonizować Polacy.
Czy coś od tego czasu się zmieniło? Czy rzeczywiście wszystko co na wschód od Rembertowa (w tym Międzyrzec Podlaski) to tereny kolonialne? Drugiej, trzeciej, czwartej kategorii? Tereny na które jeszcze nie dotarła kultura i cywilizacja?
I czy Międzyrzec jest skazany już na zawsze na bycie „Polską drugiej kategorii”? Od kogo to zależy? Od Unii Europejskiej i Brukseli, od polityków z Warszawy? A może decydują o tym samorządowcy w Lublinie i Białej Podlaskiej? Może nasi lokalni samorządowcy z Międzyrzeca?
A może o tym, czy gdzie będzie Międzyrzec decydują sami mieszkańcy? Międzyrzeczanie? Decydują swoimi codziennymi decyzjami, pracą i tym, co robią po pracy… tym czy idą na wybory i na kogo wówczas oddają swój głos?… i czy egzekwują od władzy na wszystkich szczeblach realizację tego, co wybrane władze obiecały dla nich zrobić? Czy rozliczają polityków i samorządowców z ich wyborczych obietnic?
Czy już na zawsze Międzyrzec Podlaski skazany jest na przedmiotem rozgrywek na wyższych szczeblach? A może Międzyrzeczanie mają szansę na przeistoczenie się w podmiot, z którego zdaniem inni będą się liczyli?



Niestety Międzyrzec to jednak jest gdzieś w Polsce X albo Z. Władze miasta nie robią nic dla mieszkańców poza budowaniem kolejnych pomników i zapraszania Dziwisza albo Dody… ile to kosztowało nawiasem mówiąc?
Pozdrawiam! Strona fajnie się zapowiada!
Kto za to płaci? pan płaci, pani płaci, wszyscy płacimy!!!
Nie Polska tylko protektorat niemiecko-rosyjski.
Kompleksy wyłażą…